Tango – Sławomir Mrożek

Jak przez mgłę pamiętam, że kiedyś zdarzyło mi się uczestniczyć w spektaklu teatralnym. Wspominam o tym, żeby zrzucić z barków poczucie winy, iż do teatru nie uczęszczam. Raz, może dwa byłem tam z klasą, ciesząc się, że ominie nas klasówka z gegry. Bez zaangażowania, emocji, lepiej bawiłem się zapewne w drodze do i z teatru, niż na samym przedstawieniu. Ale czego oczekiwać po jedenasto- czy trzynastolatku. I szczerze przyznam, że na „Tango” Mrożka miałbym opory wybrać się do teatru nawet dzisiaj. Z tego samego powodu, z którego nie chodzę na komedie do kina, bo nie uśmiecha mi się słuchanie choćby najcichszego chichotu widzów, kiedy mnie dany gag nie śmieszy. Taki już ze mnie smutas. A „Tango” jest śmieszne, w pewien ujmująco tragiczny i nienachalny sposób. Sztuka teatralna do przeczytania w jeden, góra dwa wieczory a ilością rozbrajających niewymuszonym komizmem momentów mógłby zawstydzić niejedną satyro-komedię. Nie jestem też przekonany co do tego, czy reżyser i aktorzy biorący udział w spektaklu zinterpretowaliby fragmenty tak samo jak ja. W związku z tym jedynie bym się rozczarował, że scenka zabawna w swój nieoczywisty sposób, w przedstawieniu przechodzi bez echa i niezbędnego akcentu. Wyobraźnia czytelnika po raz kolejny tryumfuje nad jakimkolwiek, choćby najlepszym przedstawieniem tego wyobrażenia na ekranie czy deskach sceny. Wiem, bo YouTube mi powiedziało („Tango” Teatr TV). Już początkowa scena gry w karty jakoś mnie nie przekonała. Wolałem więc pozostawić sztukę Mrożka taką, jaką mam w głowie i nie dać sobie wmówić, że powinna wyglądać inaczej.

Rzecz dotyczy pewnej rodzinki, zgoła groteskowej, przerysowanej, o mocno zróżnicowanych charakterach poszczególnych członków. Relacje między nimi to istne clou sztuki. Intensywne, przebijające komizmem, zwięzłe wymiany zdań i poglądów rozpłaszczają czytelnika. A przecież to dramat. Śmiertelnie poważny i ambitny Artur toczy wyniszczający spór na kilku frontach, próbując każdemu z osobna i całej familii jednocześnie wpoić kilka zasad, nieco moralności i choćby krztynę akceptowalnych założeń współżycia w społeczeństwie. Ala, kobieta bez tych zasad, nieco cyniczna, nieco, zdaje się, głupkowata, doprowadza do łez ubiegającego się o jej rękę (i zapewne nie tylko rękę) Artka. Niechlujny ojciec, zagorzały eksperymentalista i ignorant oraz jego małżonka, zobojętniała dama. Łobuzerska babcia hazardzistka. Wuj, najwyraźniej niesamodzielny i nieśmiały. No i Edward, osobnik niewiadomego pochodzenia, jedna z przyczyn całego rozgardiaszu, prostak, brutal i niezły amant, bo taki zestaw cech oczywiście przyciągnie w pewnym stopniu każdą kobietę. Wszystkie te postaci reprezentują pewne zachowania społeczne, w większości niestety negatywne, egoistyczne, zagrażające ludzkości. Obserwacja zmiennych zależności w relacjach „kto władcą, a kto podwładnym” to istotny aspekt przekazu. A i tak wiadomo, które z cech koniec końców okażą się górować, bo to podły, pooodły świat.

Przy lekturach, trafiając na swoiście w mojej opinii ujmujący fragment, lubię sobie go zanotować. W przypadku „Tanga” praktycznie nie rozstawałem się z obgryzionym ołówkiem. Istna kopalnia udanych dialogów i tekstów, którymi mógłbym w ramach cytatów zapełnić recenzję, ale po pierwsze jestem zbyt leniwy, a po drugie nie mam zamiaru nikomu sugerować, które fragmenty są warte uwagi. Zakładając, że są tacy, którzy jeszcze nie czytali „Tanga”, bo w liceum mieli ciekawsze zajęcia, proponuję jednak się zapoznać czym prędzej. Nawet jeśli obecnie też mają ciekawsze zajęcia (Farmville na fejsbuku, czy w co tam się gra), to popisowej sztuce Mrożka warto poświęcić tę krótką, wolną chwilę. Nie potrzeba do tego dwojga, ale minimalne poczucie abstrakcji się przyda zdecydowanie.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Tango – Sławomir Mrożek

  1. ds pisze:

    widze ze mamy bardzo podobny gust literacki, takie wymieszanie klasyki literatury z klasyka gatunku, z niecierpliwoscia czekam na twoja recezje Idioty :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s