Republika piratów – Colin Woodard

republika piratowTematyka i epoka piractwa morskiego zawsze mnie kręciła. Co prawda nie aż tak, bym na stronach z porno szukał tamtejszych wersji Piratów z Karaibów, bo strach pomyśleć co oni tam robią z tymi wszystkimi drewnianymi nogami i hakami zamiast dłoni, ale jednak kręciła. Ujmuje mnie tym temacie niemal wszystko, uwielbiam te widoki szalenie błękitnego morza, po którym bezszelestnie pod żaglami suną drewniane fortece, a potem następuje zgiełk bitwy, huk dział, wrzask abordażu. Uwielbiam czytać o tych charyzmatycznych i legendarnych osobistościach, którzy po wielu latach grabieży zapisali się w kartotece pirackich sław. Panowie (a w wyjątkowych przypadkach również panie) łatwo nie mieli, ale stosunek ryzyka do zysku był dla niektórych na tyle opłacalny, że innego życia mieć nie chcieli. Naturalnie z największą tęsknotą spoglądamy w kierunku tych bohaterów, którzy, mimo że często sprzeciwiali się literze prawa, to żyli przy tym w zgodzie z własnym, należycie działającym kompasem moralnym. Po stronie takich ludzi zawsze była i zawsze będzie sympatia czytelnika, bo zuchwałość z połączeniu z odwagą gwarantuje ciekawe przygody. I przy okazji mało atrakcyjne tatuaże kotwicy oraz nieprzyjemną, nagłą śmierć, ale nie psujmy od razu nastroju i póki co skupmy się może na przygodach, ok?

Czytaj dalej „Republika piratów – Colin Woodard”