Kocia kołyska – Kurt Vonnegut

20140722_184634Już drugi raz chwytam się za Vonneguta, bo nasze pierwsze spotkanie nie należało do tych wartych zapamiętania. Nadal zastanawiam się, jakim cudem tak ceniony i uwielbiany pisarz nie zrobił na mnie większego wrażenia swoją Rzeźnią numer pięć. Niby ją przeczytałem, niby po lekturze byłem w stanie wystawić jej całkowicie niemiarodajną  szkolną czwórkę, ale okazuje się, że nie został we mnie żaden ślad po Vonnegucie. Żaden – ani ulotnego dotyku, ani skojarzenia, ani wspomnienia. Tak jakbym nie czytał w ogóle, aż dziwne. No to co, spróbujemy jeszcze raz, Kurt? Mam tutaj taką oto Kocią kołyskę, podprowadzoną z siostrzanej półki, więc niewiele stracę jeśli znowu mnie rozczarujesz, ty, ty… rozczarowywaczu. Czyli spróbowałem – spróbowaliśmy razem z Kurtem i niespodzianka: znów się zawiodłem. Ja nie wiem, może to ja jestem jakiś opóźniony, może nie odbieram tej częstotliwości fal wysyłanych przez Vonneguta w celu porozumienia się z czytelnikiem, ale po raz drugi mam poważne kłopoty, by odnaleźć się w jego prozie. Nie ma między nami chemii (jakby to powiedziała nastolatka, zrywając ze swoim chłopakiem). Nawet nie chce mi się długo nad tym zastanawiać, bo im intensywniej na ten temat myślę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie powinienem nawet pisać tej opinii. W obawie przed własną kompromitacją oczywiście. Bo zaraz pojawi się ktoś mądrzejszy ode mnie i w komentarzu wytknie mi, że nie zrozumiałem przesłania i żebym wrócił lepiej do czytania Pięćdziesięciu twarzy Greya oraz innych historyjek o zombie. Wielka mi rzecz, oczywiście, że nie zrozumiałem. Najwyraźniej nie jestem alfą i omegą w dziedzinie rozumienia literatury. Potem pomyślałem też, że to przecież mój blogasek i mogę kasować niewygodne komentarze, które obnażą moją niewiedzę. To mi dodało animuszu, zresztą napisałem już prawie trzysta słów i szkoda, by poszły na marne. Pora, byś się szykował na ostre bęcki krytyki, Vonnegut!
Choć będzie krótko, bo bywam miłosierny.

Czytaj dalej „Kocia kołyska – Kurt Vonnegut”