Mistrz z Petersburga – John Maxwell Coetzee

Coetzee wziął się za bary z, nie bójmy się tego słowa, legendą literatury światowej – Fiodorem Michajłowiczem Dostojewskim. Choćby przez krótką chwilę chciał poczuć się jak On. Prawdopodobnie zapuścił też z tej okazji imponująca brodę, ale to tylko moje osobiste przypuszczenia, więc nie wymagajcie źródła tej sensacyjnej plotki. Coetzee postanowił napisać głęboko psychologiczną powieść, osadzoną w realiach XIX wiecznej Rosji. Zabieg całkiem ryzykowny, bo z tego co się orientuję, a orientuję się dosyć powierzchownie, to południowoafrykański pisarz specjalizuje się raczej we współczesnych historiach. Eksperymentowania nikt mu nie zabroni, ale tego typu posunięcie świadczy jedynie o jego pewności siebie i wypracowanej reputacji, której nie obawia się wystawić na próbę. No dobra, ale XIX wieczna Rosja nie tylko Dostojewskim stoi, więc skąd wniosek, że właśnie on był inspiracją Coetzeego? Cwaniaki twierdzące „bo na okładce jest Dostojewski” (wyd. Znak, 2005) niech sobie darują i nie psują mi pointy. Znacznie bardziej oczywistą przesłanką fascynacji Coetzeego rosyjskim pisarzem jest fakt, że właśnie Dostojewskiego uczynił on głównym bohaterem powieści. Dość jednoznaczne, prawda? A nie tam jakieś okładki.

Czytaj dalej „Mistrz z Petersburga – John Maxwell Coetzee”