Anatomia. Monotonia – Edy Poppy

„Zmysłowa seria” brzmi intrygująco, choć nie należy zapominać o fakcie, iż poprzednia powieść wydana w ramach tego cyklu – „Jedenaście tysięcy pałek” Apollinaire’a – ze zmysłowością miała tyle wspólnego, co rabunek, zbiorowy gwałt, zasztyletowanie ofiary i ponowny zbiorowy gwałt na zwłokach. Delikatnie pisząc. Tym razem dobrano jednak znacznie bardziej adekwatną do zobowiązującej nazwy serii lekturę. „Anatomia. Monotonia” uderza w zdecydowanie subtelniejsze tony i odnoszę wrażenie, że jest lekturą na wskroś kobiecą – pisaną przez kobietę, o kobiecie i dla kobiety. Tak, wiem, mężczyźni też mogliby się z powieści czegoś nauczyć, ale cóż poradzić, skoro wolą oni zjeść goloneczkę, drapiąc się po wydatnym brzuchu, donośnie przy tym sapiąc, a potem narzekać „się nażarłem, nie mogę się ruszyć, gdzie pilot?!”. Nie oszukujmy się – powieść Edy Poppy by ich raczej od tego pilota nie oderwała (a już od golonki to na pewno), ale w ramach solidarności plemników dodam, że mnie do ponownej lektury najprawdopodobniej też nie udałoby się zagonić. Raz wystarczy.

Czytaj dalej „Anatomia. Monotonia – Edy Poppy”