Limonow – Emmanuel Carrère

Carrere_Limonow_m

Kurde, życiorysem Eduarda Limonowa (właściwie  Sawienko) można hojną ręką obdzielić kilka osób i jeszcze zostanie wiadro ciekawych faktów w zapasie. I nie szkodzi, że nikt nie kojarzy tego pisarza, pomimo kilku powieści i politycznych dzieł jego autorstwa. No dobra, może komuś coś nazwisko Limonow mówi, ale to jeszcze nie powód by czuć się lepszym. Pomijając jednak stopień jego rozpoznawalności – ilość oraz rodzaj zajęć i zawodów, których w swoim życiu podjął się Eduard Limonow musi imponować. I wbrew temu, że jego biografię (nieszczególnie rozumiem, dlaczego książka bywa określana powieścią) wyraźnie można podzielić na część bardziej i znacznie mniej interesującą, to przez całość niezmiennie przebija się charyzmatyczna postać bohatera, która nawet w obliczu mało atrakcyjnych okoliczności nie przestaje ciekawić i nieco fascynować. Bo czyż nie jest barwną postacią ktoś, kto Sołżenicyna bez skrępowania nazywa starym kretynem, twórczością Nabokowa wręcz gardzi, a w międzyczasie ostro rywalizuje na polu literackim z Josifem Brodskim? Nie? To może przyciągnie uwagę ktoś, dla kogo sposobem na odreagowanie zawodu miłosnego jest romantyczne wspominanie swoich byłych kobiet i dramatyczna masturbacja z tym związana? A ta już nieszczególnie romantyczna (choć zależy, co kto lubi), z istotnym udziałem przedmiotów codziennego użytku – świeczka już nigdy nie będzie taka niewinna. Tania kontrowersja, powiesz? Być może, ale jak bardzo zdesperowanym facetem trzeba być, by w ramach tejże kontrowersji pozwolić się analnie zerżnąć czarnoskóremu bezdomnemu kloszardowi? A następnie wielokrotnie to powtórzyć?

Czytaj dalej „Limonow – Emmanuel Carrère”