Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg – John le Carré

Wydawnictwo Świat Książki przy okazji tego wydania (Warszawa, 2011) dopuściło się podwójnej zbrodni. Gwałtu z rabunkiem. Gwałt polega na powszechnym, choć znienawidzonym przez czytelników wydaniu książki z okładką nawiązującą do ekranizacji danej powieści. Pal licho okładkę, takie prawa rynku, jestem w tej kwestii wyrozumiały. Gorzej, że pozwolono sobie przy okazji dokonać brutalnej kastracji tytułu powieści. Z uroczego oraz śpiewnego „Druciarza, krawca, żołnierza, szpiega” został sam „Szpieg” – beznadziejnie banalny i kompletnie nieintrygujący. Hańba i profanacja, więc w ramach buntowniczego protestu będę się posługiwał jedynym słusznym tytułem, a co! Musiałem to z siebie wyrzucić, a teraz do rzeczy.
Mam wrażenie, że powieść szpiegowska jest nieco zaniedbana, szczególnie w zestawieniu z kryminałami. Przyznam szczerze, że sam na śmierć zapomniałem o tym gatunku, a przecież posiada on tak charakterystyczne założenia oraz własną, wyraźną tożsamość, która pozwala mu budować napięcie, niekoniecznie angażując w to niewyjaśnione, wyrafinowane morderstwa i kolejne szybko stygnące zwłoki. Nadrabiając gatunkowe zaległości sięgnąłem więc po świeżo zekranizowanego „Druciarza, krawca, żołnierza, szpiega” i zaiskrzyło między nami. Powieść dosłownie pochłonąłem wzrokiem, miętoląc przy lekturze nieświadomie kosmykiem włosów na własnej potylicy – taki nawyk, co zrobić.

Czytaj dalej „Druciarz, krawiec, żołnierz, szpieg – John le Carré”