Ofiara w środku zimy – Mons Kallentoft

Czasami odnoszę wrażenie, że Skandynawowie zajmują się jedynie pisaniem kryminałów i kreowaniem ich kolejnych autorów, gdzie każdy kolejny jest lepszy od poprzedniego. No bo jak to? Przecież nikt nie kupi powieści autora gorszego od już obecnych na rynku. Poza jego rodziną może, bo jak to pisał Charles Bukowski – nikt tak dobrze nie okłamuje bliskich w kwestii ich talentu, jak rodzina. Po debiutującego w Polsce Kallentofta sięgnąłem zachęcony notatką na okładce (Rebis, Poznań 2010). Prozaiczny powód, ale czy główna bohaterka, atrakcyjna kobieta 30+, samotna matka po przejściach, pijąca dużo tequili i uprawiająca ostry seks na potęgę nie byłaby w stanie zachęcić do lektury takiego romantyka jak ja? Otóż wyłóż sobie, że zachęciła i właśnie jej potencjał był dla mnie najprawdopodobniej, po chwili wahania, języczkiem u wagi. Bo przecież nie tytułowa ofiara i wątek śledztwa jej dotyczący, gdyż żaden kryminał nie obejdzie się bez gwałtu, zwłok (czasem gwałtu na zwłokach) i gnijącego mięsa. U Kallentofta również tego nie zabraknie, tylko ze względu na trzaskające mrozy zwłoki bywają lepiej zakonserwowane. Frazesy o zbrodni prowadzącej do najmroczniejszych zakątków ludzkiego serca pominę milczeniem.

Czytaj dalej „Ofiara w środku zimy – Mons Kallentoft”