Jądro ciemności – Joseph Conrad

Czy Joseph Conrad, a właściwie Józef Teodor Konrad Korzeniowski był rasistą? Pewnie sam tego do końca nie wiedział, ale krytycy nie ustają w upartych próbach udowodnienia mu rasizmu. Gdyby autor był mniej martwy, to zapewne nawet by go to zainteresowało, a tak pozostaje nam drążenie mało istotnego już tematu. Rzecz jasna ja nie mam zamiaru tego roztrząsać, ale trzeba przyznać, że „Jądro ciemności” jest w tym kontekście odważną powieścią (nowelką?). Zwolennicy teorii rasistowskiej mają w czym przebierać, bo co jakiś czas trafiamy na fragmenty, w których „czarnuchy” ukazani są w mało imponującym świetle, sprowadzeni do poziomu zaprzęgowego zwierzęcia i tobołka, a ich zwłoki to zwykła padlina. Ten wydźwięk zakłócają jednak chwile, kiedy Conrad dobitnie krytykuje zamysł kolonizacji Czarnego Lądu i wstawia się w obronie zacofanej, dzikiej, ale w żaden sposób nie zasługującej na złe traktowanie ludności. Każda strona sporu ma więc swoje argumenty i tak jak w przypadku dyskusji wierzącego z ateistą – jeden drugiego nie przekona, ale dobrze jest mieć zajęcie, nawet jałowe. Ja już do zagadnienia nie wrócę, bo jestem zdania, że każdy czytelnik ma swój rozum, czy intuicję, która pozwoli mu samodzielnie wyciągnąć wnioski.

Czytaj dalej „Jądro ciemności – Joseph Conrad”