Miasto Śniących Książek – Walter Moers

miasto-sniacych-ksiazekKsiążkoholicy są w różnym stopniu zachwyceni, bo Miasto Śniących Książek jest przeuroczym hołdem dla ich uzależnienia. I nawet jeśli nie są gotowi dla tej książki zabić, ani choćby zgwałcić, to zawsze doceniają sam pomysł na nią. Ale po kolei, bo trochę z rozpędu wyskoczyłem przed szereg i najwyraźniej zdradziłem zbyt wiele i zbyt szybko. Zacznijmy od wyjaśnienia, że choć Walter Moers dumnie figuruje jako autor powieści, to jednak szybko okazuje się, iż jest on wyłącznie pierwszym tłumaczem, który z poświęceniem przełożył dla nas opowieść z języka camońskiego (nie pytajcie) i opatrzył ją dodatkowo ilustracjami. Natomiast jedynym słusznym autorem Miasta Śniących Książek jest Hildegunst Rzeźbiarz Mitów – bohater i zarazem narrator historii, reprezentant rzadko u nas spotykanego gatunku pokojowo nastawionego ni to smoka, ni dinozaura. Gdybyśmy chcieli go poznać, musielibyśmy udać się czym prędzej do Camonii, fantastycznej krainy, która znajduje się gdzieś TAM. Czyli nie ma co liczyć na autorskie spotkanie w Empiku. No, mam nadzieję, że nadążacie. W momencie kiedy mamy okazję go poznać, Hildegunst jest początkującym poetą i jak każdy początkujący poeta ma nadzieję kiedyś awansować na słynnego poetę, a być może nawet legendarnego poetę. Tymczasem w jego pazury wpada pewien anonimowy rękopis zawierający próbkę literatury tak dobrej, że wręcz idealnej. Hildegunst (i nie tylko on) na przemian płacze oraz śmieje się podczas lektury, żywo gestykuluje, emocjonuje się i w pełnym uniesieniu postanawia odszukać tajemniczego autora rękopisu – prawdopodobnie najwspanialszego poetę w Camonii. Trop wiedzie do Księgogrodu.

Czytaj dalej „Miasto Śniących Książek – Walter Moers”