Batman: Powrót Mrocznego Rycerza – Frank Miller

batman-powrot-mrocznego-rycerzaJest w filmie LEGO Przygoda taka wiele wyjaśniająca scena, w której klockowy Batman chwali się napisaną przez siebie dubstepową piosenką. Jej słowa doskonale oddają charakter i cechy bohatera, a brzmią mniej więcej tak: CIEMNOŚĆ. BRAK RODZICÓW. NADAL CIEMNOŚĆ. PRZECIWIEŃSTWO ŚWIATŁA. CZARNA DZIURA. OPUSZCZONE ZASŁONY. W PIWNICY. ŚRODEK NOCY. ZACIEMNIONE OKNA. INNE MIEJSCA GDZIE JEST CIEMNO. CZARNY KOSTIUM. CZARNA KAWA. CIEMNOŚĆ. BRAK RODZICÓW. SUPER BOGATY. Kapitalny kawałek, ale przyznaję, że ideę Batmana trudno się broni przed krytyką, bo nie ma żadnego usprawiedliwienia na to, by dorosły facet (milioner w dodatku) biegał po mieście przebrany za nietoperza i bił po twarzy złoczyńców. Nie oszukujmy się, to brzmi głupio, żenująco wręcz. Jednak geneza Mrocznego Rycerza sięga lat trzydziestych XX wieku i nie wypada podważać jego kultu oraz statusu popkulturowej ikony. Osobiście odczuwam do niego wielki sentyment, bo jak wiele innych komiksów, także te z Batmanem prowadziły mnie przez dzieciństwo. Ale rzewne wspomnienia na bok, bo dzieciństwo mam już raczej za sobą i pozostaje pytanie: czy Nietoperz ma coś do zaproponowania dorosłemu czytelnikowi, chcącemu uchodzić za poważnego? To pewnie zależy od tego, kto i jak będzie opowiadał, a autorów biorących się za bary z Batmanem mieliśmy już dziesiątki, jeśli nie setki. Efekty były różne, ale akurat Powrót Mrocznego Rycerza ubiega się o czołowe miejsca w ponadczasowych zestawieniach. A to już coś, bo jest tam niezwykle ciasno.

Czytaj dalej „Batman: Powrót Mrocznego Rycerza – Frank Miller”