Zbrodnia i kara – Fiodor Dostojewski

„(…) jak sądzisz, czy tysiące dobrych czynów nie zmażą jednej drobniuteńkiej zbrodni? Za jedno życie… tysiąc żywotów uratowanych od gnicia i rozkładu. Jedna śmierć w zamian za sto żywotów, przecież to prosty rachunek!”

Twórczość Dostojewskiego powinno się znać. I nie wspominam o tym w kontekście lektury szkolnej, bo w wieku 15 lat mało który nastolatek ma w głowie takie pierdoły jak powieść kryminalna z dogłębną analizą psychologiczną. Prison Break lepszy. Malanowski i partnerzy również, więc na plaster mi książki. Ze mną też tak było. W przybliżeniu, bo Prison Break należałoby zamienić na Żar Tropików, a Malanowskiego na 997 ze swoimi onieśmielającymi rekonstrukcjami wydarzeń. Ale w końcu przychodzi taki moment, że poszukując nowych wrażeń i doświadczeń, człowiek postanawia zapoznać się z twórczością brodatego Fiodora, o której słyszał tak wiele dobrego. Co prawda w moim przypadku była to od razu tak zwana „głęboka woda”, czyli obszerni Bracia Karamazow, a Zbrodnia i kara to naturalna kolej rzeczy, po wrażeniu jakie wywarli na mnie ci pierwsi.

Czytaj dalej „Zbrodnia i kara – Fiodor Dostojewski”